Polscy muzułmanie w drodze do europejskości

Muzułmański Związek Religijny w RP to najstarsza organizacja skupiająca muzułmanów w Polsce. Powstała w 1925 r. w odrodzonej Rzeczpospolitej, pełnej szacunku i wdzięczności dla swoich muzułmańskich obywateli. To zrozumiale, że wobec przeważającej etnicznie społeczności tatarskiej Związek Religijny stał się de facto organizacją nie tylko religijną ale i mniejszościową. Władze dbały o podtrzymywanie tożsamości religijnej ale i etnicznej swoich członków. Na czele Związku stał mufti wraz z grupą doradców tworzących Najwyższe Kolegium. Prawie równocześnie powstał Związek Kulturalno-Oświatowy Tata¬rów Polskich (1926). W pierwszych latach działalności na fali entuzjazmu po-wstawały wiejskie świetlice, zespoły taneczne, koła gospodyń Pań Tatarek, organizacje młodzieżowe, a przede wszystkim ruch kulturalny skierowany na zachowanie, gromadzenie i dokumentowanie zabytków kultury materialnej i intelektualnej społeczności tatarskiej. Ówczesną stolicą tatarską było Wilno, tu powstało muzeum tatarskie, archiwum, tu siedzibę swoją miał Muftiat.

Po II wojnie światowej Tatarzy zostali rozproszeni po odrodzonej w nowych granicach Polsce i to stało się początkiem ich końca. Do początku lat dziewięć-dziesiątych, przez niespełna pół wieku zastoju religijnego i kulturalnego Tatarzy zatracili większość swoich tradycji religijnych i etnicznych. Pokolenia zlaicyzowane, pozbawione kontaktu z religią zwyczajami, wchodzące coraz częściej w związki egzogemiczne, odsuwały się coraz dalej od społeczności, tracąc na długie lata, a czasami aż do końca, kontakt z grupą.

Lata 90. przyniosły zasadnicze przemiany, których skutki zaczynamy od¬czuwać już teraz. Napływ dużych grup studentów z krajów arabskich zmienił strukturę etniczną polskich wyznawców islamu. Studenci najpierw byli oczarowani istnieniem muzułmanów w Polsce, potem rozczarowani ich stanem kultury religijnej. Założyli swoje stowarzyszenia o charakterze kulturalnym, potem na ich bazie powstała Liga Muzułmańska, która de facto jest obecnie związkiem wyznaniowym. Liga prowadzi różnorodną działalność kulturalną posiada centra religijne, nawiązuje kontakty zagraniczne. Społeczność Ligii Muzułmańskiej tworzą niedawni działacze organizacji studenckich, ich polskie rodziny, oraz przeważnie młodzi ludzie po konwersji na islam.

Współczesny obraz życia muzułmanów w Polsce, to nie tylko rezonans globalnych konfliktów, które toczą się w regionach zamieszkałych w większości przez ludność wyznającą islam; to 600 lat wspaniałego dialogu życia, pokojowe-go sąsiedztwa i nabywania obywatelstwa poprzez wzajemny szacunek i troskę o wspólny los. To działania skierowane na edukację, kulturę, współpracę z instytucjami kulturalnymi, oświatowymi, kościelnymi. Muzułmański Związek Wyznaniowy w Polsce, Gminy Muzułmańskie oraz Towarzystwo Kultury Muzułmańskiej Tatarów Polskich i Związek Tatarów Rzeczpospolitej prowadzą działania skierowane na dialog i współpracę.

W meczecie w Gdańsku realizowane są programy edukacyjne dla młodzieży różnych poziomów szkól i każdego, kto jest zainteresowany islamem.. W dostojnej atmosferze meczetu młodzi ludzie poznają inną kulturę, religię i obyczaje. Pytają się o życie codzienne, zwyczaje świąteczne, ślubne i pogrzebowe, szkoły, zabawy i wypoczynek. Chcą posłuchać Koranu i zapisać swoje imię alfabetem arabskim, o muzułmanach polskich nie wiedzą nic, a chcieliby. Od 5 lat spoty-kamy się w Gdańsku na Dniach Kultury Muzułmańskiej, poruszamy ważne dla wszystkich Polaków problemy, dyskutujemy w gronie wybitnych gości reprezentujących środowiska naukowe, religijne, massmediów i polityki.

Polityczna otwartość i akceptacja wielokulturowości przełomu lat 80. i 90. pozwoliły środowisku tatarskiemu na podjęcie kilku cennych inicjatyw, które według długofalowych prognoz miały służyć odradzaniu się tatarskiej tożsamości i podtrzymywaniu tych wartości, które nie zostały do końca zarzucone. Czy po prawie pól wieku intensywnych i systemowych działań proasymilacyjnych kierowanych odgórnie przez władze polityczne, oraz po nagłej zmianie naturalnej przestrzeni geograficznej i społecznej w wyniku repatriacji nie przyśpieszyły się procesy inkulturacji i asymilacji? Odpowiedź jest według mnie twierdząca. W ówczesnych warunkach politycznych rozproszone po Ziemiach Odzyskanych grapy osadnicze nie miały szans na kontynuację tradycji etnicznych i religijnych. Z kilkunastu miejsc osiedleńczych Tatarzy skupili się w kilku większych grupach w Gdańsku, Elblągu, Wrocławiu, Białymstoku. Do lat 60. trwało prze¬mieszczanie się rodzin tatarskich ale już tylko w jednym kierunku – na wschód, najbliżej jak tylko pozwalały nowe granice. W tym właśnie czasie Białystok urósł do rangi symbolicznej stolicy, centrum, gdzie zamieszkało najwięcej Tatarów i kresowiaków.

Następnym ważnym problem powojennej rzeczywistości, aktualnym do dzisiaj, był brak elit, wykształconych, świadomych misji, którą jest ciągłość tradycji[1]przekazywanie jej następnym pokoleniom. Tatarzy polscy to bardzo niewielka grupa, nigdy tak naprawdę nie miała szans na odgrywanie znaczącej roli politycznej, jej przetrwanie i tolerancja jaką cieszyła się przez kilka wieków pokojowego sąsiedztwa i dialogu życia wynikały z jej wielkiej ofiarności i oddania nowej ojczyźnie, lojalności i braku aspiracji politycznych.
W dwudziestoleciu międzywojennym, okresie wielkiego rozkwitu i odrodzenia kultury tatarskiej, liderzy tej społeczności wysuwali tezy, wokół których próbowano integrować społeczność tatarską. Jednym z najważniejszych liderów tatarskich był podówczas Olgierd Kryczyński z wykształcenia prawnik, prokura-tor Sądu Najwyższego. W artykule Ruch nacjonalistyczny a Tatarzy litewscy w pierwszym tomie „Rocznika Tatarskiego”1 napisał „W tym wielkim ruchu ideowym, który poszukuje syntezy Wschodu i Zachodu celem stworzenia nowej cywilizacji, mającej zapoczątkować nową erę w historii ludzkości. Tatarzy litewscy, będący poniekąd w miniaturze jakby tą syntezą, powołani są do odegrania skromnej, lecz zaszczytnej roli. Tatarzy litewscy mogą być przewodnikami na Wschód tych rzeczywistych wartości, która wytworzyła cywilizacja zachodnia, a jednocześnie interpretatorami dla Zachodu tych wszystkich pierwiastków duchowo twórczych, które zawiera w sobie wielka i piękna dusza Wschodu, nie znająca tych głębokich przeciwieństw i rozdźwięków, które szaipią światem zachodnim”.

Ideologia i aspiracje inteligencji tatarskiej opierały się również na poglądach i opiniach muzułmańskich działaczy Idel-Uralu biorących udział w I Zjeździe Delegatów Związku Kulturalno-Oświatowego Tatarów Rzeczypospolitej Polskiej w 1928 r. Jeden z uczestników Ayaz Ishaki w tym samym wydaniu „Rocznika Tatarskiego”[2]napisał: „Wśród Turków Tatarzy polscy pierwsi przyjęli kulturę europejską nie tylko z jej strony zewnętrznej, lecz i duchowej i ta oko¬liczność posiada niezmiernie doniosłe znaczenie, bowiem Tatarzy polscy mogliby stać się pośrednikami w sprawie rozciągnięcia na Turków kultury europejskiej, stanowiącej przedmiot gorących aspiracji całego świata tiurskiego. To zaszczytne pośrednictwo wysunęłoby Tatarów polskich na czoło narodów tiurskich”.

Poczucie wyjątkowości i predestynacji do misji dziejowej pozwoliło ówczesnej inteligencji na wręcz tytaniczny wysiłek intelektualny. Powoływano oddziały Związku, Archiwum Tatarskie, muzeum, świetlice, organizowano dożynki tatarskie, powołano jednostkę wojskową – Szwadron Ułanów Tatarskich, wydawano czasopisma, uczestniczono w kongresach międzynarodowych i misjach dyplomatycznych na Bliskim Wschodzie.

Przeniknięta mistycyzmem ideologia, określana przez Selima Chazbijewicza „mistyką przetrwania”, była wyalienowana od ogółu społeczności tatarskiej, która w znakomitej większości była zubożałą szlachtą, rzemieślnikami i ogrodnikami. Ich życiem kierował instynkt przetrwania biologicznego. Jak bardzo daleko było im do mesjanistycznych tonów Olgierda Kryczyńskiego niech świadczy artykuł imama Warszawy Alego Woronowicza z 1938 r„ zamieszczony w „Życiu Tatarskim” – O potrzebie zwołania Nadzwyczajnego Zjazdu delegatów Oddziałów Związku Kulturalno-Oświatowego Tatarów RP. Imam Woronowicz zarzuca działaczom Związku odejście od zapisów statutowych, zniechęcenie i odejście od Związku osób czynnie działających a także wyraża konstatację o braku celowości istnienia takiej instytucji. „Tatarskie społeczeństwo składa się z ideowców, szerokiego ogółu i środka związanego z ideowcami więzami politycznymi i obcego szerokiemu ogółowi. Środek tworzy prezesów, sekretarzy, skarbników naszych organizacji, słowem ludzi gotowych każdej chwili reprezentować tatarskie «wartości ideowe». Do środka należy wyłączny monopol piastowania wszelkich godności i reprezentowania Tatarów na zewnątrz. Żadne inne ugrupowanie naszego społeczeństwa nie potrafiło uporać się z potęgą środ-ka, który swą «żelazną strukturą» rozbija lub wchłania nowe siły. Szerszy ogół nie bierze żadnego udziału i, widząc taką pozorną zgodność nowych ze starymi, dziwi się dlaczego tak jest i dlaczego wszystko wygląda po staremu”.

Brak akceptacji dla działań Rady Centralnej Związku ze strony „szerokiego ogółu” pogłębił zadawnione podziały między zamożną i wykształconą inteligencją zamieszkującą miasta a społecznością tatarską zamieszkującą tzw. ogony tatarskie, czyli przedmieścia małych kresowych miasteczek. Tych podziałów nie zdołały przełamać nowe warunki polityczne i społeczne w powojennej Polsce. Znamienne jest cykliczność dziejów tatarskich, bo oto w 1992 r. powstaje Związek Tatarów Polskich, organizacja etniczna reprezentująca społeczność muzułmańską w Polsce. Związek uważa się za prawnego spadkobiercę przedwojenne-go Związku Kulturalno-Oświatowego Tatarów Rzeczpospolitej Polskiej i kilku innych, krótko istniejących organizacji tatarskich. W swoim programie wzorowanym na przedwojennym statucie przywraca żywotność ideologii mesjanizmu narodowego, oraz zamierza włączać się w działania z reguły nie przynależne organizacjom etnicznym, a zarezerwowane dla Gmin Muzułmańskich. Związek Tatarów od początku działalności nawiązuje liczne kontakty zagraniczne głów-nie z organizacjami tatarskimi z Litwy, Łotwy, Białorusi, Estonii i Krymu.

Podczas spotkania w Gdańsku w 1995 r. powołano wspólną organizację pod nazwą Konferencja Tatarów Krajów Nadbałtyckich. Dotychczas ciało to nie prowadzi żadnej działalności na szczeblu międzynarodowym. W tym samym roku Związek Tatarów zgłosił akces do Federacyjnej Unii Europejskich Grup Etnicznych, stając się członkiem-korespondentem tejże. Na tym samym spotkaniu w Szwajcarii Związek Tatarów przystąpi! do Federacyjnej Unii Turecko- Tatarskich i Muzułmańskich Mniejszości i Grup Etnicznych w Europie. Siedzibą Unii został Bakczysaraj na Krymie. Przynależność Związku nie przekłada się na jego aktywność, czy zdolność do mobilizacji „szerokich mas”, działa na dobrych przedwojennych wzorach eksluzywizmu i „autopromocji dożywotnich” prezesów, realizuje działania, które nie służą integracji społeczności i zachowaniu tradycji i kultury tatarskiej W życiu codziennym wspólnoty tatarskiej działalność Związku jest niezauważalna i marginesowa. Ponadto ignorowana przez większość Tatarów za niespełnianie pokładanych w niej nadziei. Historia – jak mawia przysłowie – lubi się powtarzać, ale Tatarów polskich nie stać na kolejne powtórki, bo każda następna bezpowrotnie niszczy kolejne elementy ich tożsamości kulturowej.


[1]Olgierd N. M. Kryczyński, Ruch nacjonalistyczny a Tatarzy polscy. „Rocznik Tatarski”, t.I, Wilno 1932.
[2]Ayaz Ishaky, Narodowe zadanie Tatarów Polskich. „Rocznik Tatarski”, t.I. Wilno 1932.

Komentowanie jest wyłączone